piątek, 28 września 2007

Torby, torebki, torebusie

Ostatnio było dużo o butach, więc dziś przyszedł czas na inny niezbędny dodatek do ubioru każdej z nas: torebki. Nie wiem jak Wy, ale ja w swojej szafie mam ich około 20. Oczywiście każda jest inna. W zależności od tego czy idę do cioci na imieniny czy jadę do szkoły czy idę do pracy, albo na basen czy aerobik taki mam rozmiar, kolor, fason, materiał.

Dziś zaprezentuję swój nowy jesienny nabytek, ale jak to tato od zawsze mi powtarza napięcie musi rosnąć więc zanim dodam zdjęcie kilka słów o najnowszych modowych trendach w tym zakresie.

Z pewnością można stwierdzić, że modne jest prawie wszystko w tym sezonie. Począwszy od mikroskopijnych torebusiek, w trochę babcinym stylu, poprzez tak zwane listonoszki ( Oczywiście dostałam od mamy na imieniny już w maju ;-) i z dumą przez całe wakacje z nią chodziłam. Muszę przyznać, że taki fason bardzo dobrze się sprawdza na wszelkiego rodzaju wyjazdach i zakupach. Moja czerwona listonoszka pojechała zemną w tym roku do Egiptu i pomimo 44 stopni w cieniu sprawdziła się. ) skończywszy na wielkich wręcz ogromnych torbach, które pomieszczą tak małe osóbki jak ja ( Dla niewtajemniczonych mam dumne 160 cm wzrostu;-)).

Ponieważ z tym ostatnim fasonem wyglądałabym jak duży a raczej duża z małą torbą ograniczam się tylko do rozmiarów A4. Nie mam wtedy problemów, aby spakować się do szkoły, a jednocześnie nie wyglądam za każdym razem jakbym się z domu wyprowadzała. To się dziś rozpisałam ;-). Poniżej prezentuję mój najnowszy nabytek. Wyrazy zachwytu można okazywać w komentarzach.

Brak komentarzy: