środa, 26 września 2007

Wędrówki po sklepach

Uffff udało się. Wyzdrowiałam i wracam do gry ;-). Wczoraj odbyłam swój pierwszy po chorobie maraton po sklepach. Cel był tylko jeden znaleźć płaszczyk na zimę. Muszę przyznać, że nabawiłam się niezłych odcisków na stopach. Ale jestem już blisko upragnionego celu. Bo jak to w życiu bywa muszę czekać na swój rozmiar ;-(. Bardzo sympatyczna Pani w sklepie obiecała przywieść. Żeby tylko na obiecankach się nie skończyło. Ciężki jest żywot kobiety goniącej za modą. Pozdrawiam wszystkie Modnisie ;-).

Brak komentarzy: